Kominek, sufity

Mamy już prawie skończony kominek oraz sufity podwieszane na dole. Przyjechały również drzwi wewnętrzne,

Zdj¦Öcie0247 Zdj¦Öcie0260 Zdj¦Öcie0261 Zdj¦Öcie0262 Zdj¦Öcie0264KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAKONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Reklamy

6 thoughts on “Kominek, sufity

  1. No pięknie się u Was dzieje! Pozazdrościć! Nawet kominek już macie! Będzie pięknie! U nas budżet już na tyle stopniał, że kominek będzie musiał zaczekać. W planach jest bardzo podobny do Waszego – też z boczną szybką. Jak Wam w ogóle idzie ta wykończeniówka? U nas niestety jak krew nosa (co było do przewidzenia). Jak się miewa Szymonek? Mam nadzieję, że rośnie zdrowo. Pozdrawiamy serdecznie z mokrej dziś Świdnicy!

  2. Marta wykończeniówka idzie do przodu. W weekend będziemy mieli meble kuchenne. Mamy już parapety wewnętrzne, powoli ruszamy z malowaniem. Oczywiscie budżet też się kurczy… nie wiadomo czy starczy na meble- ale od czego są kartony po sprzęcie agd 😀
    Szymon ma się dobrze- rosnie nam zdrowo synek . Oby tak dalej. Mam nadzieje że już za miesiac zamieszkamy wszyscy razem w nowym domku 🙂
    A jak tam Antos? Chyba już duzy z niego chłopak 😀

    • Pozazdrościć postępów… Choć prawdę mówiąc u Was od samego początku roboty szły znacznie lepiej niż u nas. Nie mamy nosa do wybierana majstrów – pod tym względem mąż bije wszystkich na łeb! U nas chaos, wszystko rozgrzebane i nic nie skończone. Chyba pora się już przyzwyczaić. Z budżetem też u nas cieniutko. Kartony po sprzęcie też się u nas pewnie przydadzą;-) Niech się dzieje co chce, ale łazienka i kuchnia to moje minimum do przeprowadzki. Łazienka kończy się już robić, ale meble kuchenne jeszcze nie zamówione. Mam nadzieję, że na dniach coś się wreszcie „urodzi” i będziemy mogli podpisać umowę. Cieszę się, że Szymon ma się dobrze – to najważniejsze! Antoś jest już wielki, w końcu ma prawie 8 miesięcy. Zaczyna raczkować, pierwsze zęby już są, więc nie narzekamy na nudę;-) Czekamy teraz niecierpliwie na kolejne jedynki, tym razem górne (dziś i wczoraj Antoś osiągnął apogeum w marudzeniu). Pozdrawiamy całą Waszą trójkę i trzymam kciuki za szybką przeprowadzkę Waszą i naszą!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s